Ta strona używa ciasteczek zgodnie z ustawieniami Twojej przeglądarki, w celach statystycznych oraz do realizacji zamówień.
facebook
«ROZWIŃ
TWÓJ KOSZYK JEST PUSTY
Koszyk
Koszyk Koszyk

Klocki LEGO® czy chińskie podróbki?

Typowy współczesny Europejczyk wie o Chinach tyle, że gdzieś tam są, w dodatku gdzieś daleko. Ktoś kojarzy, że powstało tam wiele ważnych wynalazków między innymi papier czy proch, ktoś inny widział na National Geographic wielkie zalewowe pola rozciągające się po horyzont, a niemal każdy wspomni o koszmarnej biedzie i pracy za miskę ryżu.

Tymczasem chińska gospodarka na przestrzeni ostatnich lat rokrocznie notowała stały wzrost, by w 2010 roku dogonić Stany Zjednoczone i stać się pierwszą potęgą światowego eksportu! Do lamusa należy odłożyć bajki o taniej sile roboczej i ludziach żyjących za równowartość dolara dziennie.

Otóż, kiedy chińska klasa średnia zaczęła się bogacić, naturalna stała się coraz silniejsza potrzeba posiadania dóbr luksusowych. Jednocześnie po niesławnych wydarzeniach na placu Niebiańskiego Spokoju na Chiny nałożone było embargo, głównie na broń, ale również na wiele innych towarów. Co zatem zrobili rezolutni Chińczycy? Wysłali w świat swoich szpiegów, których jedynym zadaniem było zdobycie informacji o procesie produkcji takich towarów jak markowe ubrania, ekskluzywna elektronika, a nawet drogie modele aut. W wielu wypadkach Chińczycy mieli ułatwione zadanie, wszak liczne światowe firmy w okresie kryzysu ekonomicznego przeniosły do nich swoje fabryki, oczywiście razem z pełną specyfikacją swoich wyrobów… Ale nadal nie wyjaśniliśmy, skąd taka tematyka u nas...

W zalewie chińskich podróbek pojawiły się również zabawki, a co za tym idzie – klocki. Klocki takie jak LEGO®. Klocki kompatybilne z LEGO®. Tańsze odpowiedniki LEGO®. Po wpisaniu któregoś z powyższych haseł do wyszukiwarki w ciągu ułamka sekundy otrzymamy miliony wyników. Czy chińskie wersje LEGO® faktycznie mogą być jego uzupełnieniem? A może zamiennikiem?

Przede wszystkim musimy tę rzekę podróbek podzielić na dwa osobne nurty. Jeden nurt to klocki mocno inspirowane LEGO®, wykorzystujące kształt klocka i bazujące na ogólnej zasadzie konstrukcyjnej, jednak silące się przy tym oryginalnością w doborze tematów. Poszczególni producenci różnią się jakością i modelami, ale o tym pisaliśmy w innym artykule. Zdecydowanie ciekawiej robi się w przypadku drugiego nurtu. W tym wypadku nie można już mówić o „inspirowaniu się” produktem konkurencji. To ordynarna kradzież własności intelektualnej. Modele kopiowane klocek w klocek, z nazwami typu Thunder Sword Ninjaman, Sart Wras czy Supreme Heroes. Prócz nazwy wszystkie pozostałe elementy takie jak szata graficzna, instrukcja czy imiona figurek pozostają niezmienione. Producenci tacy jak Bonzi, LeLe, Decool czy QS08 (kto rozszyfruje nam, co autor miał na myśli?) to tylko zgniła wisienka na tym śmierdzącym torcie.

Czy nam się to podoba czy nie, produkty LEGO®podobne wdarły się szturmem do Europy. Duża w tym wina słynnego AliExpress, ale również naszych rodzimych „Januszy biznesu”, którzy zwietrzyli świetny interes, zapominając chyba, co w kwestii podrobionych towarów stanowi polskie prawo.

W tym miejscu pozwolimy sobie na małą dygresję. Na przełomie roku nasi celnicy zabezpieczyli podrobiony towar z jednego magazynu. Tylko jednego, niewielkiego magazynu, jednego, niewielkiego importera. Towar w przybliżeniu wart półtora miliona złotych. Daje wam to jakieś pojęcie o skali tego procederu? Procederu na którym traci producent, traci Skarb Państwa, a pośrednio tracimy też my wszyscy.

Wchodząc dziś na AliExpress w dział zabawek widzimy wszystkie serie klocków LEGO®, jakie tylko przyjdą nam do głowy, włącznie z tymi od lat oficjalnie nieprodukowanymi. Chcecie kupić Green Grocer za niecałe 300 dolarów - mają to; X-Wing z 2008 roku - mają to. Znajdziemy nawet zestawy Friends, które wejdą do oficjalnej dystrybucji w 2017.

Aktualne natomiast pozostaje pytanie czy warto takie klocki kupić?

Zapewne dla wielu osób kuszącym czynnikiem okaże się cena, w końcu otrzymujemy identyczny produkt za ułamek jego wartości, prawda? I tak i nie, z naciskiem na nie. Różnica w cenie sięga 50-60%, w zależności od kursu waluty. Jest jednak duże ale. LEGO® z jednej matrycy produkuje - dajmy na to - 100 tysięcy egzemplarzy produktu X. Chińczycy z tej samej matrycy biją dwa miliony produktu Y. Jak sądzicie, jakiej jakości jest milionowa sztuka? Nie wspominając już o tej ostatniej? Wolicie jeździć autem które ma przebieg 50 tysięcy kilometrów czy takim, które przejechało w swojej karierze „bańkę”? Przy zabawce, w której liczą się setne części milimetra, każdy kolejny zestaw bity z tej samej matrycy jest coraz gorszy, zużycie materiału, mieszanie kolejnych farb, dosypywanie granulatów – nie pozostaje to bez wpływu na produkt końcowy. Pomijając już wątpliwe moralnie kupowanie produktów kradzionych – nie bójmy się tego słowa, własność intelektualna czy patenty tez podlegają ochronie prawnej! – warto zastanowić się czy wolimy jakość czy cenę.

Druga kwestia, ważniejsza nawet od jakości to bezpieczeństwo. Polski UOKIK od kilku lat prowadzi i stale uzupełnia listę zabawek, które z wielu względów nie zostały dopuszczone do sprzedaży. Powody są przeróżne, począwszy od wykorzystania trujących farb, przez niebezpieczne elementy, po dostosowanie zabawki do sugerowanego wieku dziecka. Niestety jego jurysdykcja kończy się w Polsce, zamawiając towar bezpośrednio z Chin nie mamy żadnej pewności, że został on wyprodukowany według europejskich norm bezpieczeństwa. Ba, możemy wręcz mieć przekonanie, graniczące z pewnością, że zabawka daleka jest od spełniania jakichkolwiek norm. Pod tym względem w Chinach panuje radosna wolna amerykanka.

Trzecia kwestia to polskie prawo, które jasno definiuje pojęcia podróbek: "Kto, za pomocą technicznych środków reprodukcji, kopiuje zewnętrzną postać produktu lub tak skopiowany wprowadza do obrotu, stwarzając tym możliwość wprowadzenia klientów w błąd co do tożsamości producenta lub produktu, czym wyrządza poważną szkodę przedsiębiorcy, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2"(Art.305 ust. 1 ustawy Prawo własności przemysłowej oraz art. 24 ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji). Innymi słowy nie tylko produkcja, ale i handel są zabronione. Jako kupujący nie popełniamy de facto przestępstwa, ale jakiś nadgorliwy sędzia może uznać, że wiedząc, iż nabywamy produkt podrobiony działamy w porozumieniu z nieuczciwym sprzedawcą, pomagając mu wprowadzić nielegalne produkty do obrotu. Kary są małe, ale dla osoby uczciwej dotkliwe.

Za chińskimi wersjami klocków LEGO® niewątpliwie przemawia cena oraz łatwa dostępność. Ale to jedyne co można zanotować im na plus. Na minus mamy jakość wyrobu, rodzaj użytych chemikaliów, bezpieczeństwo dziecka. No i okradamy producenta, nasz kraj, a na dłuższą metę samych siebie. Każdy musi położyć na szali te elementy i sam zdecydować co przeważa w jego przypadku. My osobiście odradzamy.





© Copyright 2009-2017 Sęk Konsulting Monika Sęk

UWAGA! Strony nasze-zabawki.pl używają plików Cookies.
Więcej informacji znajdziesz w Polityce prywatności nasze-zabawki.pl. Jeśli nie wyrażasz zgody na zapisywanie informacji zawartej w cookies, zmień ustawienia przeglądarki.

Przedstawiona oferta w sklepie nie stanowi oferty w rozumieniu Kodeksu Cywilnego, jest jedynie zaproszeniem do rozpoczęcia rokowań (zgodnie z art. 71 k.c.). Zastrzegamy sobie prawo do niezrealizowania zamówień z ważnych powodów ekonomicznych.

LEGO®, logo LEGO®, minifigurka, DUPLO, BIONICLE, LEGENDS OF CHIMA, logo FRIENDS, logo MINIFIGURES, DIMENSIONS, MINDSTORMS, MIXELS, NINJAGO oraz NEXO KNIGHTS są znakami towarowymi Grupy LEGO. ©2017 The LEGO Group.